certyfikat energetyczny,
chusty do noszenia dzieci,
donice,
meble kuchenne gdynia,
muzeum bursztynu,
ortopedia pruszcz gda?ski,
tynki gipsowe maszynowo szczecin,
Archiwum newsów - Jak można zasługiwać online?
2007-11-21
Jak można zasługiwać online?
Piętnaście miliardów dolarów, do takiej kwoty ostatnio Microsoft podbił
wartość Facebook po tym, jak zainwestował 240 milionów w 1,6 proc. udziałów
w tym społecznościowym portalu Renoma Zuckerberga.
Można zzielenieć z zazdrości lub samemu poszukać złota w sieci.
Niektóre firmy internetowe to tylko kilkaset dolarów inwestycji w
komputer, podczas gdy inne muszą rozkazywać poważną bazą sprzętową, a nawet
magazynem. Czasem można w ten sposób zgromadzić fortunę, a niekiedy zarobić
wyłącznie na piwo. Różne firmy wymagają różnej ilości czasu, kapitału i
umiejętności z zakresu nowoczesnych technologii.
Slajdy
* semka sposobów na zarabianie online
* Wskazówki, jak zbudować sieć online
* Sekrety osób, które same doszły do wszystkiego
* Pięciu największych zabójców początkujących firm
* 10 sposobów storpedowania prezentacji produktu
* 5 technik samodzielnego PR
- Są tacy, którzy marzą o własnej firmie, ale boją się inwestowania w zasoby
- mówi Jim Griffith, szef eBay University, na którym studiują osoby pragnące
założyć własny sklep w tej witrynie aukcyjnej. - Sieć umożliwia chętnym
spróbowanie własnych sił w handlu bez ryzyka utraty znacznego kapitału.
Z takiej okazji skorzystała weteranka wojskowa Brandi Ramos ze Springfield w
stanie Illinois. Ta samotna oryginał poszukująca dodatkowych dochodów zaczęła
swoją internetową karierę sprzedając ubrania dla "dużych i wysokich"
mężczyzn na eBay’u.
Trzy lata później, Ramos (32 lata) całkowicie nieźle zarabia operując ze swojej
piwnicy o powierzchni 55 metrów kwadratowych wypełnionej pojemnikami z
męską bielizną i paskami. Ramos stara się przekazywać błyskawiczne usługi
odpowiadając na każdy z osobna mejl w ciągu czterech do sześciu godzin. Twierdzi,
że rocznie zgarnia od 25 000 dolarów netto na 100 000 dolarów rocznej
wartości sprzedaży plus drobne środki utrzymania na przesyłkach.
O ile nie masz głowy do zarządzania magazynem, zabaw się w wirtualnego
gospodarza i pobieraj miesięczny czynsz (lub opłaty za transakcje) od
pozostałych sprzedawców, którzy chcą podawać swoje produkty na twojej
witrynie. Amazon.com 28 proc. swoich dochodów w 2006 roku uzyskał właśnie w
ten sposób.
Craigslist to późniejszy przypadek dobrego podejścia do tematu. Ta 25-osobowa
jednostka warta 2 miliardy dolarów pobiera opłaty za ogłoszenia o naborze
pracowników w San Francisco, Nowym Jorku i L.A. I przedsiębiorstwo
to zarabia na ogłoszeniach kupna-sprzedaży nieruchomości na terenie Nowego
Jorku. Łączna numer odwiedzin ich strony w ciągu miesiąca to około 5
miliardów.
Nie zapominajmy też o marzeniu każdego blogera. Stworzeniu strony o treści,
która przyciągnie reklamodawców. Wiele znanych portali medialnych zarabia na
rachunki za prąd zamieszczając ogłoszenia. Reklamodawcy płacą na dwa
sposoby: za łączną liczbę stron (zwanych "odsłonami") na serwerze lub za
liczbę osób klikających w bannery.
Założenie bloga nie wymaga nic więcej pozycja dostępem do podstawowego programu
edytorskiego, serwera i oprogramowania do liczenia kliknięć. Trudność polega
na zainteresowaniu tylu osób, aby ktoś uznał za sensowne umieszczenie
reklamy na danej stronie.
- Aby mieć jakieś szanse na przyciągnięcie znaczących reklamodawców, strona
musi przyciągać co najmniej 500 000 gości miesięcznie, - mówi David
Hauslaib, redaktor Jossip.com, blogu plotkarskiego, w którym reklamuje się
pośrodku innymi Coca Cola i Sketchers. - Niestety, nawet na popularnych
stronach, znak kliknięć w bannery reklamowe oscyluje wokół 0,5 - 1 proc.
Jeszcze trudniej zarobić na płatnych portalach. Jeżeli twoja strona nie
zaspokaja jakiejś pilnej potrzeby (pomysły na inwestycje, potencjalne
randki) to niewiele kto będzie chciał płacić za wejście do niej.
Dobrym sposobem na uzyskanie zysków z rejestracji odwiedzających jest
założenie wirtualnego pasażu handlowego. Tego typu strony zarabiają na
umożliwianiu sprzedającym i kupującym łatwego kontaktu. Wiele z nich zginęło
w wirze internetowego krachu, ale niektóre przetrwały. Na przykład, Mfg.com,
kojarzy producentów sprzętu z dostawcami podzespołów. Portale randkowe,
takie jak Match.com pobierają opłatę za wjazd do swoich użytkowników.
Za to H2Bid.com łączy zarządy w miejsce z dostawcami sprzętu do oczyszczania
ścieków.
Podobnie, jak w przypadku realnych nieruchomości, można zdobywać wirtualne
działki (adresy URL), transformować je i wyprzedawać z zyskiem. GoDaddy.com
sprzedaje nieużywane nazwy domen poniżej 10 dolarów za sztukę. Jeżeli chcesz
wywabić kupujących, wykonaj test sprawdzający jak nieraz pewne słowa
kluczowe są wyszukiwane w przeglądarkach. W ten sposób dowiesz się jak duże
jest prawdopodobieństwo, że twój URL pokaże się na Google lub Yahoo!. Włości
rada: najlepsze nazwy domen są krótkie, atrakcyjne, treściwe i łatwe do
zapamiętania.
Wraz ze wzrostem popularności internetu rośnie zaawansowanie modeli
biznesowych dostępnych online. Na przykład, weźmy trzyletni portal ogólnoinformacyjny
Yoonew.com, który sprzedaje kontrakty na bilety na przyszłe imprezy
sportowe.
Z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem fani kupują tam prawa do biletów na mecze,
które zostaną rozegrane, o ile ich skład dostanie się do upragnionego
finału. Z uwagi na odpad pewności sukcesu, kontrakty te sprzedają się za
ułamek wartości rynkowej realnych biletów. Jeżeli czyjś zespół zagra o złoto,
to szczęśliwy nabywca ma gwarantowane tanie miejscowość na trybunach, a o ile
nie, to tylko traci zaliczkę.
Yoonew zarabia, gdy zyski ze sprzedaży kontraktów przekroczą koszty
dostarczenia niewielkiej liczby nadzwyczaj drogich biletów w dniu finałowego
spotkania. Niebezpieczeństwo: jeżeli ceny biletów wzrosną lub zabraknie
miejsc, przedsiębiorstwo może ponieść straty lub zniechęcić do siebie klientów.
Pewnie, że można zarobić w sieci. Ale pies z kulawą nogą nie mówił, że będzie to łatwe.
Lisa LaMotta, 09 11 2007
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA