ogłoszenia motoryzacyjne certyfikacja budynku mydlarnia ramiona odciągowe tynki gipsowe maszynowo szczecinArchiwum newsów - Berlin przeciwny planom UE ws. rynku energii
2007-11-24
Berlin przeciwny planom UE ws. rynku energii
Niemiecki rząd usztywnił swój sprzeciw wobec forsowanych przez Komisję
Europejską planów liberalizacji unijnego rynku energetycznego -
poinformował w najnowszym wydaniu niemiecki tygodnik "Der Spiegel".
Paragraf na ten temat "Spiegel" udostępnił wcześniej agencji dpa, która
omówiła go w swoim sobotnim serwisie.
Według hamburskiego tygodnika, w liście do unijnej komisarz ds. konkurencji
Neelie Kroes i jej zajmującego się energetyką kolegi Andrisa Piebalgsa,
sekretarz stanu w niemieckim ministerstwie gospodarki Joachim Wuermeling
(CSU) zdecydowanie skrytykował postulat sprzedania przez koncerny
energetyczne ich sieci przesyłowych. Jak zaznaczył Wuermeling, twierdzenie,
iż taka sprzedaż spowodowałaby spadek cen prądu, Komitet poparła
najwyraźniej niewystarczającymi i błędnymi danymi liczbowymi. To samo
dotyczy przedłożonej przez Komisję tak zwanej oceny skutków trzeciego
"pakietu rynku wewnętrznego prądu i gazu".
Dokonana przez niemieckie placówki urzędowe, w tym Federalną Agencję Sieci
(BNetzA), rozbiór tego dokumentu przyniosła "druzgocące efekty" - napisał
Wuermeling. Wykryto bowiem "istotne luki badawcze, niedostatki przyjętej
metody i błędy w jej zastosowaniu", a rządzony badaniom substancja został
wybrany "jak się wydaje, po części w sposób arbitralny".
BNetzA nadzoruje wierność konkurencji w tak zwanych służbach
sieciowych - które pozycja energetyką obejmują również telekomunikację, pocztę
i kolejnictwo.
Jak zaznacza skierowany do unijnych komisarzy list, nie da się stwierdzić,
że kraje, gdzie dokonano prawno-własnościowego rozdzielenia produkcji
energii i jej przesyłania, wykazują niższe koszty prądu netto niż RFN. W
niektórych z tych państw doszło nawet do w szczególności znacznego wzrostu cen.
Dla rządu Niemiec przedstawiona przez KE ocena skutków trzeciego pakietu nie
jest w żadnym razie "odpowiednią podstawą" do tego, by obowiązkowo
proponować wszystkim państwom UE rozdzielenie wytwarzania i przesyłania
energii - podkreślił Wuermeling.
Literat listu ma oficjalny tytuł sekretarza europejskiego - jak w
poszczególnych niemieckich resortach określa się urzędników,
odpowiedzialnych za współpracę z odpowiednimi agendami UE.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA