certyfikat energetyczny, chusty do noszenia dzieci, donice, meble kuchenne gdynia, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski, tynki gipsowe maszynowo szczecin,

Archiwum newsów - KE naciska na proporcja własnościowy na rynku energii

2007-11-23  
KE naciska na proporcja własnościowy na rynku energii
Proporcja własnościowy firm energetycznych to jedyna szansa na zbawienne dla
konsumentów zwiększenie konkurencji - przekonuje Komitet Europejska (KE),
forsując propozycje zmian, które dla Polski będą oznaczać mus
przekształceń na rynku energetycznym.
W poniedziałek 3 grudnia przedstawione przez KE we wrześniu propozycje,
zawarte w tzw. trzecim pakiecie energetycznym, zostaną przedyskutowane przez
odpowiedzialnych za sprawy energii ministrów 27 krajów UE.
W najwyższym stopniu kontrowersyjną propozycją jest proporcja własnościowy (ownership
unbundling) firm energetycznych, by zapewnić, że przesył i produkcja są
zarządzane dogłębnie niezależnie. Chodzi o wyeliminowanie konfliktu
interesów, do którego dochodzi, kiedy jednostka sprzedaje energię i symultanicznie
kontroluje sieci - ma wówczas wszelkie powody, by swoim konkurentom zaprzeczyć
dostępu do infrastruktury, a także utrudniać budowę nowych linii i łączy.
Dla Polski najważniejsze będą zmiany na rynku gazu (proporcja na rynku energii
elektrycznej już obowiązuje). Na razie istnieje od 1 lipca 2004 roku
proporcja przydatny: z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa została
wydzielona jednostka Gaz-System, odpowiedzialna odtąd za przesył gazu polskimi
sieciami wysokiego ciśnienia. Spółka eksploatuje sieć gazociągów
przesyłowych o długości ok. 18 tys. km, tłocznie gazu i stacje redukcyjno-
pomiarowe.
Zarówno siatka kapitałowa PGNiG, jak i Gaz-System, podlegają Ministerstwu
Skarbu Państwa, co jest nie do pogodzenia z zasadą podziału własnościowego.
Eksperci tłumaczą, że jeżeli pęk zostanie przyjęty w proponowanym
kształcie, może nie wystarczyć przekazanie nadzoru właścicielskiego nad
jedną ze spółek innemu ministerstwu, ewentualnie powołanie państwowej agendy lub
fundacji. Chodzi o zapewnienie, że zarządy obu firm podejmują decyzje w
sposób gruntownie samodzielny i wolny od politycznych nacisków.
"Certyfikat" o rozdziale wyda Urząd Regulacji Energetyki, ale ostatnie termin
obstawać będzie do KE, która ma się przyglądać z osobna sytuacji w
poszczególnych krajach.
Propozycje KE nie prowadzą do prywatyzacji przedsiębiorstw w drażliwym
sektorze energetycznym, co pozwoliło Polsce na pełne poplecznictwo rozdziału
własnościowego. Polscy dyplomaci uważają, że ownership unbundling pomoże w
zbudowaniu unijnego rynku energii, zarówno w sektorze gazu, który i
elektryczności, choć pewnie nie jest to lekarstwo na wszystkie kłopoty.
Swój stanowczy sprzeciw w tej sprawie podtrzymują przeciwnie zaś Republika Federalna Niemiec i
Francja, twierdząc, że rozdział osłabi europejski sektor energetyczny. Szef
niemieckiego giganta E.ON powiedział, że z Brukseli płynie większe
zagrożenie niż z Rosji, z jej potężnym sektorem energetycznym, pozostającym
w rękach państwa.
"Nasze propozycje są w dzisiejszych czasach w wyższym stopniu niezbędne niż kiedykolwiek. W końcu nasz
cel jest jeden: troska o transakcje obywateli UE (...) Dla nich konkurencyjne
ceny energii są sprawą kluczową" - przekonywał komisarz ds. energii Andris
Piebalgs.
KE przedstawiła w piątek dane, z których wynika, że rozdział własnościowy
sprzyja inwestycjom i spadkowi cen. Dla przykładu: tam, gdzie unbundling
własnościowy został przeprowadzony, ceny energii elektrycznej dla przemysłu
spadły w latach 1998-2006 o 3 proc. Ceny dla konsumentów prywatnych wzrosły
zaś o niecałe 6 proc.; na rynkach, gdzie podziału nie wprowadzono, podwyżka
wyniosła o tyle o ile 30 proc.
Piebalgs tłumaczył, że odrzut rozdziału własnościowego przekłada się na
wysokie rachunki płacone przez konsumentów, "podczas gdy niektóre firmy
energetyczne podwoiły bądź potroiły swoje zyski". "Nie można uniknąć od
pytania, czy byłoby to możliwe, jeśli te firmy działały w warunkach
skutecznej konkurencji" - dodał komisarz.
KE przekonuje, że trzecia część pęk energetyczny ma zapewnić każdemu obywatelowi
UE propozycja rzeczywistego i skutecznego wyboru dostawcy energii i gazu, a
także doprowadzi do "uzasadnionego" poziomu cen, bezpieczeństwa dostaw i
produkcji w wyższym stopniu przyjaznej dla środowiska energii. Polska popiera szereg
propozycji KE, ale niektórym jest przeciwna: np. wprowadzeniu wiążących
10-letnich planów inwestycyjnych dla UE czy też ustanowieniu unijnej agencji
współpracy krajowych regulatorów, która - według projektu - ma być
instytucją o szerokich kompetencjach, ale podporządkowaną KE.
Ponieważ Republika Francuska i Rajch pozostają nieprzejednane na swoich stanowiskach,
dyplomaci w Brukseli nie wykluczają, że nie wcześniej marcowy zenit europejski
rozstrzygnie sprawę unbundlingu. Finału prac legislacyjnych można się
spodziewać zapewne podczas francuskiego przewodnictwa w UE w drugiej połowie
2008 roku.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Od nowego roku zarobisz więcej
Prasa: nowy rząd nie zmienił stanowiska w wojnie mięsnej
PKN Orlen: zarząd nie zastosuje się do prośby
Na chętnych czekają tysiące miejsc pracy
Kolejna ukraińska przedsiębiorstwo na GPW w pierwszym kwartale 2008 r.